alergolog gda?sk, certyfikat energetyczny, chusty do noszenia dzieci, donice, muzea w trójmiescie, studio mebli kuchennych gdańsk,

Archiwum newsów - Samorządy cieszą się korzyściami z Schengen

2007-12-20  
Technologię odczytu dostarcza IVONA
ODSŁUCHAJ
Samorządy cieszą się korzyściami z Schengen
Samorządowcy z terenów przygranicznych Małopolski, Śląska i Podkarpacia, po
rozszerzeniu strefy Schengen zamierzają przede wszystkim ogniskować się na
wspólnej z sąsiadami rozbudowie i modernizacji sieci dróg oraz na rozwoju
ruchu turystycznego. Podkreślają też dotychczasową, ścisłą współpracę z
nimi.
Małopolska od lat współpracuje ze słowackim Krajem Preszowskim i po
rozszerzeniu strefy Schengen zamierza wspólnie urzeczywistnić niektóre projekty.
- Dla wsparcia ruchu turystycznego rozważana jest realizacja połączenia
drogowego Maly Lipnik - mur państwa - Muszyna, włącznie z budową mostu
na rzece Poprad - powiedziała Izabela Puławska z biura prasowego
Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Dodała, że zaplanowano także spojenie drogowe Velka Frankowa - zapora
państwa - Kacwin, a także budowę połączenia drogowego Krynica Zdrój-
Bardejovske Kupele. Władze Małopolski i Preszowa chciałby także wspólnie
przewodzić obserwacja ruchu turystycznego na obszarach przygranicznych i
współpracować przy wyszukiwaniu nowych i rozbudowie istniejących atrakcji
turystycznych oraz ich promocji, a także wzajemną wymianę informacji.
Rzeczniczka marszałka województwa podkarpackiego Aleksandra Gorzelak-Nieduży
powiedziała, że dla mieszkańców Podkarpacia, które od południa graniczy ze
Słowacją, wstąpienie Polski do strefy Schengen jest "kwestią prestiżu i sposobu
postrzegania Polaków w krajach tzw. starej Unii".
- Nie będziemy już tymi nowymi, postrzeganymi jako inni, ale posiadającymi
pełnię praw obywatelami zjednoczonej Europy - uważa.
Rzeczniczka oczekuje, że rozszerzenie strefy Schengen przyczyni się do
zwiększenia ruchu turystycznego, "zarówno ze strony mieszkańców Podkarpacia,
już teraz ochoczo odwiedzających Słowację, jak i Słowaków jeszcze liczniej
odwiedzających Bieszczady, czy przyjeżdżających na zakupy do Rzeszowa".
Gorzelak-Nieduży przewiduje także, że bubel kontroli na granicach będzie
proch też pozytywny wpływ na rozwój współpracy biznesowej, naukowej,
kulturalnej i sportowej po obu stronach granicy. - Liczymy na to, że
łatwiejszy wjazd do siebie nawzajem jeszcze w wyższym stopniu zbliży nas z naszymi
południowymi sąsiadami - podkreśliła rzeczniczka marszałka województwa
podkarpackiego.
Przeciwnie zaś mer przygranicznej Dukli w Beskidzie Niskim Marek Górak
zwrócił uwagę w rozmowie z, że współpraca ze Słowakami ma już wieloletnie
tradycje. - Wszystko co chcieliśmy osiągnąć, zostało osiągnięte. Współpraca
np. pomiędzy Duklą i słowackim Swidnikiem trwa od wielu lat, a w szczególności
intensywna jest od czasu akcesji obu krajów do Unii Europejskiej -
powiedział.
- Wstąpienie do strefy Schengen niczego nie zmieni. Współpracujemy w wielce
wielu dziedzinach życia. Dotyczy to nie tylko wspólnych projektów
samorządów, ale także zwykłych ludzi - dodał.
Przeciwnie zaś w województwie śląskim nie planuje się w związku z wejściem Polski
do strefy Schengen wspólnych inicjatyw z sąsiednimi regionami Pepik ani
Słowacji. Samorządowcy zapewniają jednak, że myślą już o nowych
możliwościach rozwoju trwającej tam od lat współpracy.
Śląskie ma umowę o partnerstwie m.in. z Samorządowym Krajem Żylińskim na
Słowacji i Krajem Morawsko - Śląskim w Czechach. - Łatwiej będzie nam do
nich podróżować. Na pewno nowa sytuacja ułatwi wspólne inicjatywy -
przewiduje Krystyna Brzozowska-Eymar ze Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Według Tadeusza Chrószcza, wójta gminy Marklowice leżącej około 20 km od
granicy z Czechami, na wspólne inicjatywy partnerów z różnych krajów jest
jeszcze za wcześnie. - Strefa przygraniczny był zawsze strategiczny, nie
można tu było budować, więc teraz pewnie będzie się nadrabiać to
zapóźnienie. Trzeba innym sposobem spojrzeć i zastanawiać się, co robić, żeby
transfer był swobodniejszy - powiedział.
Wójt zapewnił, że polscy samorządowcy mają dobre wzorce, bo podczas wizyt w
zaprzyjaźnionych regionach "starej" Unii widzieli m.in. wspólnie budowane
ścieżki rowerowe, punkty informacyjne, gdzie można przyjąć informacje o
gwarancji na zakupione u sąsiadów towary itp.
Nieoficjalnie śląscy samorządowcy przyznają, że z rozszerzeniem strefy
Schengen mieszkańcy przygranicznych terenów wiążą nie tylko nadzieje, ale i
obawy - m.in. przed mieszkającymi w Karwinie Romami.
Podkreślają też, że współpraca służb publicznych po obu stronach granicy w
wielu przypadkach jest już faktem. Śląscy strażacy np. podczas powodzi w
Czechach w 2002 r. pomagali swoim kolegom, a wskutek porozumieniom dowódców i
władz regionalnych Słowacji i Polski, już od dawna - jadąc na akcję - mogą
przewyższać granicę jeno za okazaniem legitymacji służbowej.
- Teraz będzie jeszcze prościej, ale tak naprawdę strażacy są w Schengen
już od kilku lat - mówi rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

MSWiA przedstawiło Sejmowi priorytety resortu
Ukradli co najmniej 158 aut
Sektor usług kwitnie jak przenigdy
SN: sędziowie musieli traktować ukaz o stanie wojennym
Demografowie alarmują: Polki opuszczają kraj