alergolog gda?sk,
certyfikat energetyczny,
chusty do noszenia dzieci,
donice,
muzea w trójmiescie,
studio mebli kuchennych gdańsk,
Archiwum newsów - Akt oskarżenia w sprawie mafii węglowej trafił do sądu
2007-12-19
Akt oskarżenia w sprawie mafii węglowej trafił do sądu
Akt oskarżenia wobec czterech osób, w tym dwóch byłych członków zarządów
spółek węglowych, oskarżonych o przyjmowanie i pośredniczenie we wręczaniu
łapówek skierowała do sądu katowicka Prokuratura Okręgowa - poinformowała
jej rzeczniczka Marta Zawada-Dybek.
Choć w akcie oskarżenia przewija się nazwisko bizneswoman Barbary K., zwanej
śląską Alexis, to występuje w nim jeno jako świadek. Barbara K.
skorzystała z tzw. klauzuli bezkarności, przysługującej osobom, które złożą
zawiadomienie o przestępstwie, o którym nie wiedziały wcześniej organa
ścigania i przedstawią wszystkie jego okoliczności.
Zarzuty dotyczą lat 1994-1998. Dotychczasowy wiceprezes Rudzkiej Spółki Węglowej
Wiesław K. jest oskarżony o przyjęcie w tym czasie 420 tys. zł, a uprzedni
wiceprezes Nadwiślańskiej Spółki Węglowej Jerzy H. - 150 tys. zł w zamian za
zawarcie nieformalnego porozumienia z handlującą węglem agencją Barbary K.,
a Wiesław K. również w zamian za zawarcie porozumień kompensacyjnych z tą
agencją handlową. Współwłaściciel agencji handlowej Barbary K., Jacek W.
jest oskarżony o wręczenie tych łapówek dwóm pierwszym oskarżonym. Oskarżony
został również b. poseł AWS Henryk D., który proszek udzielać pomocy przy
wręczeniu korzyści majątkowej. Prokuratura ustaliła, że przyjął on 100 tys.
dolarów od Barbary K., w celu wręczenia ich nieżyjącemu już prezesowi Urzędu
Kultury Fizycznej i Turystyki Jackowi Dębskiemu za załatwienie krewnemu
bizneswoman posady w kierowanym przez niego urzędzie.
Wszystkim oskarżonym grozi do 12 lat więzienia. Pozostają na wolności za
poręczeniem majątkowym.
W zeszłym tygodniu katowicka Prokuratura Okręgowa poinformowała o umorzeniu
postępowania wobec byłego szefa Rudzkiej Spółki Węglowej (RSW) Zbigniewa B.
Informowała jednocześnie, że nie ma to żadnego wpływu na zarzuty
sformułowane wobec Barbary Blidy.
Prokuratura chciała zarzucić byłej posłance SLD i minister budownictwa
pośredniczenie w przekazaniu Zbigniewowi B. łapówki. Pieniądze miały
pochodzić również od Barbary K., W zamian jednostka Barbary K. miała uzyskać
umorzenie odsetki od należności względem RSW.
W sumie prokuratura umorzyła śledztwo wobec dwóch z sześciu podejrzanych w
sprawie, w tym Zbigniewa B., który wcześniej był podejrzany o "przyjęcie
obietnicy" udzielenia mu łapówki. Druga osoba, wobec której umorzono
śledztwo, to dawny członek męski zarządu RSW Bogdan G. Prokuratura zarzucała mu
przyjęcie dwóch łapówek po 5 tys. zł w zamian za zawarcie porozumień
kompensacyjnych.
Barbara Blida, minister budownictwa i wiceprzewodnicząca Sojuszu,
zastrzeliła się 25 kwietnia, gdy rano do jej domu w Siemianowicach Śląskich
z prokuratorskim nakazem rewizji i zatrzymania wkroczyli funkcjonariusze
ABW.
Prokuratura notorycznie stoi na stanowisku, że wyrok o zatrzymaniu Blidy i
przedstawieniu jej zarzutów była słuszna, bo istniało uzasadnione
posądzenie przestępstwa. Wątpliwości dotyczące winy Zbigniewa B. wynikają
właśnie z faktu, że nie można było przesłuchać Blidy - mówi prok.
Zawada-Dybek.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA